Dlaczego buty za kostkę są najepszym obuwiem zimowym
29.10. 2026, Aidan Macready
Mają wiele postaci. Buty typu chelsea, czyli sztyblety: wysokie za kostkę, bez sznurowania, za to z elastycznami gumowy wstawkami po bokach, dzięki którym można je zakładać i zdejmować niemal łatwiej nież skarpetki. Albo ich przeciwieństwo, wysokie wojskowe buty sznurowane. Czy też małe znane, ale za to charakterystyczne buty chukka. Porządne obuwie czyni zimą cuda.
W tym artykule z cyklu Akademia powiemy więcej o poszczególnych rodzajach butów i zwrócimy uwagę na jeden konkretny, który lubimy najbardziej.
1 – Ciekawostka historyczna
Gdy w pałacu w Wersalu spojrzysz na słynny obraz przedstawiający Napoleona przekraczającego Alpy, być może nie zwrócisz uwagi na jego wysokie buty za kostkę. Towarzyszyły mu one jednak na większości jego portretów. Podobne buty wojskowe, zwane hessian boots, były w tamtych czasach typowe dla Wielkiej Brytanii, a w wyniku stopniowej ewolucji dały początek dzisiejszym wellingtonom – kaloszom.
Wielka Brytania stała się kolebką aż kilku rodzajów obuwia za kostkę. Drugim znanym typem są buty Chelsea – sztyblety, wsuwane buty za kostkę z gumowymi wstawkami po bokach – których historia jest przesiąknięta błękitną krwią. Prawdopodobnie to właśnie królowa Wiktoria zleciła ich zaprojektowanie swojemu nadwornemu szewcowi. Sama wulkanizowana guma była wówczas nowym wynalazkiem Charlesa Goodyeara.
Pierwotny cel butów Chelsea? Łatwość zakładania i zdejmowania. Nie ma w tym żadnej głebi. Z biegiem czasu wkradły się również do popkultury: w Londynie, w legendarnych Swinging Sixties, stały się modnym i, paradoksalnie, również „nowoczesnym” obuwiem. Nosili je nawet Rolling Stones czy czołowa ikona tej szalonej dekady, piękna Jean Shrimpton.
Piękne są również wariacje tego typu – na przykład Australian work boots, które już w latach 70. XIX wieku, jako prawdopodobnie pierwsza firma, produkowała tasmańska marka Blundstone. Znajdziecie ją również u nas. Chukka boots mają z kolei swoje korzenie w Indiach, gdzie nosiły je brytyjskie wojska kolonialne.
2 – Dlaczego są tak dobre
Tam, gdzie zimowe półbuty zawodzą – z gładką, nieelastyczną podeszwą – „klasyczniejsze” buty za kostkę sprawdzają się lepiej. Charakteryzują się gumową podeszwą z bieżnikiem, dzięki czemu zapewniają dobrą przyczepność wszędzie tam, gdzie normalnie można się porządnie poślizgnąć: na liściach czy mokrej farbie na przejściu dla pieszych. Poradzą sobie także z oblodzeniem, ale to zależy już bardziej od rodzaju i głębokości bieżnika. Najbardziej pomocne w tym przypadku będą wojskowe sznurowane buty, ale niektóre oferowane przez nas typu chelsea również mają podeszwę z bieżnikiem.
Komfort butów za kostkę różni się w zależności od rodzaju buta, sposobu konstrukcji, szerokości i numeru kopyta (również od stopy właściciela), ale także od jakości wykonania. Możemy jednak powiedzieć, że naszymi najlepiej sprzedającymi się butami za kostkę są obecnie Berwick Solomons, które są porządnie wygodne – nawet jeśli są to „ramówki” Goodyear Welted.
(Autor tego artykułu miał je na sobie nawet w momencie pisania. Ten konkretny model rozchodzi się jak po maśle, dyskomfort utrzymywał się nie dłużej niż dwa dni, a buty idealnie dopasowują się do stopy).
Ostatnia obserwacja jest być może nieco nietypowa. Buty za kostkę to idealne obuwie dla wysokich, strzyżykowatych mężczyzn, którzy noszą spodnie tzw. „7/8“. Ze względu na swoją wysokość, buty sięgają wyższym mężczyznom mniej więcej do rąbka spodni o długości 32 cale i pięknie uzupełniają cały outfit.
Wyższe, sznurowane buty tworzą o wiele bardziej dostojne wrażenie, a w połączeniu z platformą, którą zazwyczaj posiadają, pasują do niższych mężczyzn.
3 – Jakie wybrać i dlaczego
Prosta odpowiedź: wybierz te, które Ci się podobają. To przecież Ty je będziesz nosić, a nie my.
Bardziej złożona odpowiedź: zamsz jest Twoim sprzymierzeńcem. Jeśli jakaś para butów naprawdę stanie się Twoimi stałymi butami zimowymi, a nie należysz akurat do panów, którzy czerpią przyjemność z oldschoolowej pielęgnacji butów z gładkiej skóry, to wybierz zamszowe. Chociaż zamsz jest – bardzo błędnie! – postrzegany jako bardziej wymagający rodzaj skóry, bardziej podatny na uszkodzenia, to prawda jest odwrotna.
Do pielęgnacji zamszu wystarczą trzy rzeczy: szczotka, odżywka i impregnacja. Dla większych koneserów można również polecić bardzo skuteczny środek czyszczący Omni’Netoyyant, ale to już wyższa liga.
Jeśli jednak naprawdę chcesz sięgnąć po gładką skórę, oprócz sporadycznego odżywiania kremem lub woskiem zdecydowanie zalecamy zakup prawideł, szczególnie do butów typu Chelsea. Ponieważ te wysokie buty mają gumową podeszwę, podczas chodzenia bardziej się wyginają, a zatem na sztybletach z gładkiej skóry będą powstawać zmarszczki jeszcze bardziej niż w przypadku półbutów. Na szczęście również do butów za kostkę można używać naszych zwykłych niskich prawideł.
Na zakończenie
Jaki jest werdykt? Najbardziej lubimy po prostu sztyblety, wsuwane buty Chelsea. Są strasznie praktyczne i uniwersalne pod względem outfitu. Jak myślisz, ile razy udało się zdążyć na odjeżdżający pociąg lub na randkę dzięki temu, że mężczyzna nie musiał zmagać się ze sznurówkami w półbutach?
Jeśli jeszcze nie poznałeś piękna i zalet butów Chelsea, sznurowanych czy Chukka, wierzymy, że się z nami zgodzisz. Osobiście nie wyobrażam sobie już chodzenia zimą w czymkolwiek innym.
No to jak, już zmieniłeś buty?
Ten artykuł został napisany przez człowieka.
Podobał Ci się nasz artykuł? Udostępnij!
Aidan Macready
Autor artykułu


