Jak zacząć z goleniem na mokro
29.9. 2025, Aidan Macready
Golenie na mokro – czyli golenie twarzy mydłem/kremem, pędzlem i zazwyczaj klasyczną maszynką do golenia – praktykowali już nasi dziadkowie. I ich dziadkowie. A może nawet ich dziadkowie. W XIX wieku King Gillette wynalazł tzw. safety razor, czyli brzytwę, i tym samym zapoczątkował tradycyjny sposób golenia na mokro.
Chociaż jest to wyższa szkoła jazdy niż zwykła pianka i maszynka, golenie na mokro pozostaje do dziś nie do pobicia pod względem jakości golenia, niskiej ceny sprzętu, ale przede wszystkim „powolnej” dopaminy, którą daje ten rytuał. To po prostu skill, który każdy facet powinien posiadać.
Abyś mógł rozpocząć golenie na mokro, potrzebujesz przynajmniej podstawowego wyposażenia. Zaczynamy.
1) Krem lub mydło do golenia
Mydło lub krem do golenia to coś, co wpływa na przyjemność z tego doświadczenia. Świetnie pachną i chociaż są nieco droższe niż zwykłe żele lub pianki dostępne w drogeriach, to się opłaci. Ilość kremu lub mydła potrzebna do uzyskania odpowiedniej ilości piany jest naprawdę minimalna. Dzięki temu używanie mydła jest wielokrotnie bardziej ekologiczne i tańsze – jedno opakowanie mydła wystarczy spokojnie na pół roku.
Co wybrać?
- Krem wybierz, jeśli jesteś całkowicie początkujący w goleniu na mokro. Dzięki swojej konsystencji jest dość wyrozumiały, a golenie nim będzie prawie zawsze idealne.
- Mydło weź, jeśli już wiesz, jak przygotować pianę z kremu i jak oszacować proporcje gorącej wody do mydła.
Sprzedajemy również inne produkty – głównie żele i pianki, ale mają one inne zastosowania. Żel najlepiej nadaje się do golenia shawettą lub klasyczną brzytwą – zupełnie nieodpowiedni dla początkujących – natomiast piankę najprawdopodobniej zabierzesz ze sobą w podróż, bo naprawdę nie chcesz uskuteczniać trójfazowego golenia na lotnisku. Sprawdzono za Ciebie.
Autor poleca:
- Klasyczny krem do golenia Taylor of Old Bond Street jako Twój pierszy krem,
- Mydło do golenia z aloesem Mühle jako całkowicie uniwersalne mydło,
- i mydło Scapicchio od Cpt. Fawcett, jeśli chcesz trochę charakteru.
2) Pędzel do golenia
Drugą absolutnie niezbędną rzeczą jest pędzel, którym rozprowadzisz pianę z preparatu. Pędzle są produkowane z różnych rodzajów włosia i w różnych „jakościach”, czyli w zależności od tego, z której części zwierzęcia zostały wyrwane. Oba rodzaje mają swoje zalety i są używane w różnych okazjach. Początkującym wystarczy tańszy pędzel z włosia borsuka – tj. jakości pure badger. Na początek polecamy na przykład ten.
Pozostałe jakości pędzli to:
- Pure Bristle – szczecina dzika, cena około 30–60 zł. Grubszy, bardziej drapie twarz, świetny do spieniania twardego mydła. Jeśli masz ograniczony budżet, bierz ten.
- Best Badger – najtańsze pędzle z włosia borsuka. To taki kotopies, dlatego obecnie już go nie sprzedajemy.
- Silvertip Badger – najwyższej jakości włosie z brzucha borsuka, cena 300+ złotych. Najdelikatniejsze, najprzyjemniejsze. Wybór dla doświadczonych koneserów.
- Istnieje również wiele syntetycznych pędzli, które są odpowiednie dla wegan. Jakość tych produktów nie jest tak bardzo standaryzowana, ale ten nasz od Beviro doskonale imituje najlepszego borsuka.
Więcej informacji na temat jakości pędzli można znaleźć w artykule Jak wybrać pędzel do golenia. (Artykuł przygotowujemy).
3) Maszynka do golenia

Kwestia pianki została więc rozwiązana. Jeśli jesteś przyzwyczajony do golenia jednorazowymi maszynkami, możesz (ale nie musisz) wymienić je na swoją pierwszą klasyczną maszynkę do golenia. Przekonasz się bowiem, że zużywając maksymalnie jedną żyletkę tygodniowo, twoja inwestycja bardzo szybko się zwróci.
Jaka maszynka dla początkujących? Z zamkniętą głowicą. Wystarczająco wybacza niedoskonałości ręki i techniki podczas golenia, dzięki czemu skaleczenia i zacięcia nie będą tak poważne i będzie ich mniej. Osobno kupuje się żyletki, które sprzedajemy w całej gamie ostrości. Nie jest jednak prawdą, że ostrzejsze = lepsze. Na początek lepiej wybrać średnio ostre lub mniej ostre ostrza, nawet do zamkniętej maszynki. Jeśli w dodatku masz skórę podatną na podrażnienia, też wybieraj mniej ostre ostrza.
(Nawiasem mówiąc, jeśli nie lubisz żyletek, mamy również maszynki na wkłady. Są tylko nieco bardziej eleganckie niż te zwykłe).
Autor polca:
- Maszynkę od Mühle, którą golę się już prawie 2 lata,
- i albo mniej ostre żyletki Astra lub średnio ostre Mühle.
4) Balsam lub woda po goleniu

Jest bardzo prawdopodobne, że po interwencji maszynki Twoja skóra będzie przynajmniej trochę podrażniona. Dlatego stosujemy również „aftercare”, czyli balsam lub wodę po goleniu. Początkujący w świecie golenia mogą spokojnie wybrać oba produkty, ale wyjaśnimy różnicę między nimi.
Balsam po goleniu to takie mleczko, które doskonale nawilża i pomaga ukoić wrażliwą skórę. Ma nieco mniej intensywny zapach niż jego odpowiednik. Mogę polecić na przykład ten aloesowy od Mühle.
Woda po goleniu jest ostrzejsza, bardziej drażniąca, pełna alkoholu. Pachnie prawie tak samo mocno jak woda kolońska, ma działanie antyseptyczne, a dzięki swojemu składowi zamyka pory. Odpowiednia dla facetów, którym nie przeszkadza lekkie pieczenie (i tym, którzy rano potrzebują dodatkowego pobudzenia). Najlepsza woda, jaką sprzedajemy, to ta nasza od Beviro.
5) Quality of life: olejek przed goleniem i ałun

Nie staniesz się mistrzem po pierwszym goleniu. Krzywa uczenia się jest tutaj dość powolna, dlatego na początek zalecamy wyposażenie się w olejek przed goleniem. Niektórym osobom może zająć trochę czasu, zanim skóra przyzwyczai się do nowego sposobu golenia, a olejek jest świetnym sposobem na jej ukojenie.
Z kolei po goleniu, na rany (jeszcze przed nałożeniem balsamu), najlepiej sprawdza się nasz ałun od Beviro. To niemal cud, jak dobrze ałun goi wszelkie skaleczenia. Czasy przyklejania gazety na pół godziny do twarzy już minęły, w końcu trochę się posunęliśmy naprzód od czasów naszych dziadków.
Co teraz z tym zrobić? czyli Instrukcja golenia
Zakupy zrobione, wszystko przed Tobą. Teraz pozostaje tylko w końcu po raz pierwszy ogolić się na mokro. Poniżej przygotowaliśmy dla Ciebie instrukcję krok po kroku.
- Dokładnie opłucz twarz ciepłą wodą. W tym przypadku czysta twarz jest koniecznością.
- Za pomocą pędzla wytwórz pianę z mydła lub kremu. W przypadku mydła użyj nieco więcej wody i ubijaj dłużej. Ogólnie rzecz biorąc, im dłużej ubijasz, tym gęstszą pianę uzyskasz. Aby ją rozrzedzić, dodaj do pojemnika odrobinę wody. (Możesz ubijać bezpośrednio w miseczce z mydłem lub przenieść część produktu do innego pojemnika).
- Ogol się maszynką. Na początku wykonuj tylko jedno „przejście”, które zawsze musi być zgodne z kierunkiem wzrostu zarostu. Trzymaj głowicę maszynki pod kątem około 30 stopni względem skóry, nie naciskaj zbyt mocno. Bardzo prawdopodobne jest, że podczas pierwszych goleniach się skaleczysz, ale nie panikuj.
- Jeśli się skaleczysz, delikatnie opłucz ranę, a potem zanurz ją (w zimnej wodzie) i przyłóż ałun. Pory i rany szybko się zamkną i będziesz mógł dalej się golić. Jeśli jesteś odważny lub rana nie jest zbyt duża, możesz też poczekać z ałunem i najpierw dokończyć golenie.
- Po udanym goleniu opłucz twarz wodą (nie pocieraj twarzy wodą, tylko ją „pochlap”) i osusz ręcznikiem, też bez pocierania. Następnie nałóż wodę lub balsam na wszystkie ogolone miejsca. I gotowe!
Następnie wystarczy tylko doskonalić swoje umiejętności. Zobaczysz, że po kilku pierwszych goleniach nie ma już tak wielu skaleczeń, a golenie jest gładsze. W końcu wiele poprzednich pokoleń mężczyzn opanowało tę sztukę. Życzymy wielu sukcesów!
Podobał Ci się nasz artykuł? Udostępnij!
Aidan Macready
Autor artykułu
